Archiwum | O nas |
To takie proste...
Jako małżonkowie mamy się uświęcać. To droga dość wyboista, na której prócz chwil pełnych radości są też upokorzenia, stawanie w trudnej prawdzie o sobie, umiejętność przebaczania i ustępowania w dochodzeniu własnych racji. W narzeczeństwie takie problemy wydają się... »
Nowy numer

Ks. dr Andrzej Maciejewski

Poradnik na różne okazje

Są jednymi z najczęściej kupowanych i czytanych książek. Zdrowia, wychowania, przedsiębiorcy, rysunku, szczęścia. Jak być atrakcyjnym, jak znaleźć męża/żonę czy przyjaciół, jak urządzić mieszkanie czy ogród, jak nauczyć się rysować. Poradniki na wszystkie okazje. A czy... Biblia może być poradnikiem? Odpowiedzieć na nasze pytania, wątpliwości?

Halfpoint/fotolia.com

Moja pierwsza Biblia – dostałem ją od księdza pochodzącego z mojej parafii. Mała, na cienkim papierze. W czasach, gdy o książki było trudno. Zawsze miałem kontakt ze Słowem Bożym. Słuchając go w czasie Mszy św., gdzie mnie prowadzili rodzice, czytając je jako lektor. Ale prawdziwa przygoda zaczęła się dopiero w seminarium. Czytałem, studiowałem, medytowałem i, czego pewnie niektórzy nie pochwalą, podkreślałem istotne dla mnie fragmenty w mojej kolejnej Biblii. Na pierwsze święcenia – diakonatu – poprosiłem Boga o szczególne doświadczenie – poruszenia serca, gdy będę czytał Ewangelię. I tak się stało. I trwa do dziś.

Słowo ma moc

Słowo przemawia i porusza. Ma moc. To słowo Boga, ale i nasze ludzkie, bo przecież na Jego obraz zostaliśmy stworzeni. Dzisiaj brakuje dobrych, pięknych słów. Tęsknimy czasem za nimi. A Bóg ciągle mówi. Wielu z nas chętnie ogląda seriale, „zaglądając” w życie innych ludzi. Ile pięknych i mądrych historii jest w Piśmie Świętym: pełna nadziei Rut, martwiący się o zdrowie swojego ojca Tobiasz, grzeszny św. Dawid, waleczny Jozue, szukający sensu Hiob. Ile też w Biblii dobrych słów: „Przenikasz i znasz mnie, Panie, Ty wiesz kiedy siedzę i wstaję”, „jak cudownie mnie stworzyłeś” (Psalm 139); „Tęskni moje ciało za Tobą jak ziemia zeschła i pragnąca wody” (Psalm 63), „Jestem bowiem świadom zamiarów, jakie zamyślam co do was, zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, aby zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie” (prorok Jeremiasz 29, 11).

Zrozumieć

Czytaj więc! Jak? Trudne to... Tak, to prawda. Bo napisane w innej kulturze, w innej części świata. Ale przecież Bóg Ojciec chce, by Jego dzieci rozumiały to, co do nich mówi. Dlatego daje nam swojego Ducha Świętego i daje nam ludzi, którzy we wspólnocie Kościoła przybliżają nam Słowo. Dobrze jest prosić Ducha Świętego o zrozumienie sensu, ale i dobrze jest czytać komentarze do Pisma – czy to w formie papierowej, czy to na stronach internetowych (np. www.mateusz.pl; www.niezbednik.niedziela.pl). Bo ważne jest rozumieć to, co się czyta. Sam tam też zaglądam.

Na osobności

Choć to dopiero początek drogi. Kolejny etap to przejście od rozumu do serca. W modlitwie. Pozwolenie, by Jezus mówił. Zatrzymanie się. Wsłuchiwanie. Najważniejsze rzeczy mówi się bliskiej osobie na osobności. Czasem wyobrażam sobie, jak Jezus rozmawiał z Apostołami wieczorem przy ognisku. Tak samo mogę robić i ja. Choć ogniska nie zapalam, to staram się pomyśleć rozpoczynając modlitwę, że jestem przed Nim, że On mnie słucha, że On chce do mnie mówić. Potem czytam fragment Pisma Świętego, a później włączam wyobraźnię – wielki dar Boga. Pomaga mi ona zobaczyć wydarzenia z Ewangelii, ale i zauważyć moje odczucia, przez które Bóg też chce mówić. I słucham, a On mówi. Czasem przez jakąś myśl, czasem przez jakiś obraz. Tu z pomocą przychodzą opracowane rozważania/medytacje. Wspomnę ks. Krzysztofa Wonsa SDS: „Modlitwa Ewangelią na każdy dzień”. Też z nich korzystam. Podprowadzają mnie, pomagają wsłuchiwać się w istotę słowa.

Droga do spotkania

Czasem słowo jest jak miód (prorok Ezechiel 3, 3) – słodkie. Czasem jak młot kruszący skałę serca (prorok Jeremiasz 23, 29). Daje pociechę, ale i napomina, jak choćby ostatnio, mówiąc mi o przebaczeniu. Dzisiaj modne są poradniki na różne okazje życia. Czy Słowo Boże to też poradnik? Myślę, że też tak. Można korzystać z wyszukiwarki na stronie biblia.deon.pl i wpisać słowo, które opisuje mój stan ducha. Można modlić się psalmami ze strony brewiarz.pl . W Psalmach są wszystkie doświadczenia człowieka. Można skorzystać z rekolekcji biblijnych czy to u jezuitów, czy salwatorianów, czy prowadzonych przez nasze stowarzyszenie uBIBLIJNIEni.pl (www.ubiblijnieni.pl). Możliwości jest wiele. Ale ważne jest, że Słowo jest to droga do niesamowitego spotkania z Bogiem. Spotkania, które daje doświadczenie, że Bóg jest.

***

Przeżywamy w tym roku 10. już Tydzień Biblijny pod hasłem „Weźmijcie Ducha Świętego” (J 20, 22). On jest darem od zmartwychwstałego Jezusa. Chciałbym dopowiedzieć: „Weźmijcie i Jego Słowo”. Do ręki, do serca, do siebie.

Ks. dr Andrzej Maciejewski, wykładowca Pisma Świętego, katecheta, wiceprzewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia uBIBLIJNIEni.pl

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

DialogSercaMiłości:
Lenistwo i zaniedbanie to nasze ciągłe problemy, wraz z nadmiernym interesowaniem się wiadomościami ze świata, a szczególnie sensacjami. Nie zaniedbujmy naszych bliskich i otaczającej - bezpośrednio -rzeczywistości. Dbajmy o swoją pracę, powierzone zadania, ludzi, którą mamy wykonywać najlepiej, a nie interesujmy się pracą innych.

Sposób na czyściec
[Z s. Marie-Blandine Direz rozmawia Joanna Szubstarska]

Powołania Oblaci

Chrystus w mieście

Klinika Czystych Serc

Patronat

Nasze serwisy