Archiwum | O nas |
Zacząć z rozmachem
34. edycja Vincentiany – jednego z najsłynniejszych i najbardziej lubianych przeglądów piosenek religijnych w Polsce – rusza 1 lipca. Zgłoszenia już trwają »
Nowy numer

Łukasz Sośniak/gospelbox.pl

Nie pozostaniesz obojętny

ŁUKASZ SOŚNIAK/ KONCERT JEDNEGO SERCA JEDNEGO DUCHA, RZESZÓW 2011

W Rzeszowie już od dziewięciu lat odbywa się koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”. W uroczystość Bożego Ciała w Parku Sybiraków gromadzi się anonimowy tłum, który dzięki modlitwie staje się wspólnotą. Recepta jest prosta – artyści wykonują dobrze znane pieśni i piosenki religijne w odświeżonych wersjach. Brzmi zwyczajnie? Być może, jeśli jednak dodać do tego znakomite aranżacje Marcina Pospieszalskiego, świetnie przygotowany chór, najlepszych w kraju wokalistów i instrumentalistów, zaangażowanych sercem i duszą organizatorów – otrzymujemy pełny obraz wydarzenia. To wszystko sprawia, że liczba publiczności z roku na rok rośnie. W ostatnim spotkaniu uczestniczyło ponad 50 tys. osób, nie tylko z Polski. Oznacza to, że w Rzeszowie mamy dziś do czynienia z największym koncertem ewangelizacyjnym w Europie!
Jest już tradycją, że po każdym koncercie ukazuje się jego zapis w postaci płyty CD i DVD. Otrzymujemy właśnie do rąk krążek, którego twórcy postawili sobie nie lada zadanie – odtworzenie duchowej atmosfery modlitwy, radości i wspólnoty, jaka panuje na rzeszowskim koncercie. Wybrali rozwiązanie najtrafniejsze – skoro koncert jest naprawdę dobry, to nie ma sensu wprowadzanie większych poprawek i modyfikacji. Otrzymujemy więc niemalże wierny (choć okrojony) zapis imprezy, „oszlifowany” tylko tam, gdzie była taka konieczność.
Repertuar to winegret wszystkiego, co możemy usłyszeć w kościołach, na oazach, podczas pielgrzymek, misji ewangelizacyjnych i na chrześcijańskich koncertach. Mamy więc obok siebie XVI-wieczną pieśń-modlitwę „O Matko miłościwa”, tradycyjną żydowską „Hava nagila” graną na melodię chasydzkiego nigunu, a także raperski numer FPS „Wojownik” oraz współczesną melodię „Mój Pan kocha mnie” skomponowaną przez znakomitego akordeonistę i pianistę Cezarego Paciorka. Podobne bogactwo odkrywamy w tekstach. Wśród autorów znaleźli się m.in.: św. Franciszek z Asyżu, Moshen Nathanson, wspomniany Cezary Paciorek, a nawet biblijny Król Dawid. Ta różnorodność nie razi, przeciwnie, rozpościera przed oczami i uszami odbiorcy obraz relacji człowiek – Bóg, która – niczym pawi ogon – pełna kolorów i kontrastów jest jednocześnie spójna i piękna.
W Parku Sybiraków zaciera się granica pomiędzy sceną a publicznością. Wszyscy po części są artystami – wspólnie śpiewają i modlą się. Są też widzami, którzy kontemplują Bożą obecność. – Wszyscy jesteśmy uczestnikami tego koncertu – mówi Joachim Mencel. Z każdą piosenką publiczność się rozkręca, dostaje „Bożego powera”. Również w wykonawcach rzeszowskie spotkanie wyzwala niespotykane siły. Już pod sceną, słuchając słynnego utworu FPS „Wojownik”, myślałem o tym, jak będzie brzmiał na płycie. Energia, z jaką chłopaki zaprezentowali ten kawałek, nie ma sobie równych. To jedno z ich najlepszych wykonań. Podobnie jest z resztą artystów, którzy czując, że koncert jest dla Boga, dają z siebie wszystko. Świadomość, że z ewangelicznym przesłaniem dociera się do ogromnej rzeszy ludzi, również nie przeszkadza. – Kiedy się ma przed sobą tłum osób, które się modlą, przeżywają swoją wiarę, to odpowiedź na pytanie, skąd ta energia, jest oczywista – mówi dyrygentka chóru Tamara Przybysz.
– Bóg sobie wybrał to miejsce – zapewnia Jan Budziaszek, pomysłodawca koncertu i producent płyty. Nawet najbardziej zacietrzewionemu grzesznikowi i cynikowi podczas tego koncertu jakaś struna w sercu drgnąć musi. O takich spektakularnych nawróceniach, które dokonały się w Rzeszowie, można by napisać książkę. Może zresztą ktoś kiedyś napisze. Jedni płaczą, drudzy modlą się w ciszy, inni walczą z Bogiem. Nikt nie pozostaje obojętny. Każdy wraca do domu zmieniony. – Tyle uzdrowień duchowych i fizycznych nie było na żadnym innym koncercie – dodaje Budziaszek. Na ile to wszystko udało się „wytłoczyć” na krążku? Nie wiem. Jeżeli Bóg potrafi zmienić serce człowieka, posługując się nawet najmniejszym, nieistotnym drobiazgiem, to chyba może to być płyta CD? Bo to płyta czysto ewangelizacyjna. Artyzm jest sprawą wtórną, choć na pewno go nie brakuje. Zasada „na większą chwałę Bożą” stosowana jest w tym projekcie we wszystkich wymiarach i konfiguracjach. W dniu samego koncertu wykonawcy chyba więcej się modlą niż ćwiczą, podobnie dzieje się przez cały rok. – Każdy, kto wziął udział w koncercie, chce tu wracać, właśnie dlatego, że doświadczył tu czegoś niepowtarzalnego – mówi Tamara Przybysz. Do Parku Sybiraków możemy wrócić także dzięki płycie.

„Jednego Serca Jednego Ducha Rzeszów 2011”, produkcja: Jan Budziaszek, nagranie, mix, masterning: Jacek Mastykarz, Edward Mosulski, wydawca: Karot.pl

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

Klaudia:
Dziękuję bracie Łukaszu! Drzwi do mojego serca są jeszcze zamknięte, ale dzięki twoim słowom zerwałam zamki i z dnia na dzień coraz mniej boję się być sobą.

Obudź się! Możesz więcej!
[Z o. Łukaszem Buksą OFM rozmawia Agnieszka Konik-Korn]

Patronat

Nasze serwisy