Archiwum | O nas |
Tego nie da ci Photoshop
Ile razy zastanawiałaś się, czy jesteś wystarczająco piękna? Czy zaakceptują cię rówieśnicy, chłopak, pracodawca? Czy jesteś wystarczająco kompetentna i warta czyjejś uwagi? Te pytania zadaje sobie wiele młodych dziewczyn, a nawet dojrzałych kobiet... »
Nowy numer

Ks. Ireneusz Skubiś

Sport dla wielkoludów

Przeżywamy zawsze wiele emocji związanych z meczami piłkarskimi, skokami narciarskimi, mityngami lekkoatletycznymi i innymi formami rozgrywek sportowych, a tu mamy EURO 2012. Obserwujemy, jak cieszą się zawodnicy i widzowie, jak coraz bardziej ogarnia nas euforia

Ks. Ireneusz Skubiś
Redaktor Naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
Te emocje są bardzo ważne dla samych zawodników i państw, które reprezentują. Zawody sportowe są też jakimś sposobem odreagowania przez społeczeństwo wielu spraw trudnych. To zjawisko jest zapewne szczegółowo badane od strony nauki, zwłaszcza przez psychologów i socjologów. Faktem jest, że niejednokrotnie te emocje przeradzają się w agresję, w coś bardzo niebezpiecznego. Jest w człowieku chęć walki i zwycięstwa, pokonywania kogoś, co wiąże się z ćwiczeniem fizycznym i pracą nad sobą, nad swoim charakterem, ale istnieje też problem przeżycia porażki. Drzemią w nas przeróżne siły, często nieokiełznane, które pokazują, co tkwi w człowieku, jakie działają w nim wewnętrzne sprężyny, które prowadzą do wyzwolenia energii itd.

Młodzi mocni

Stajemy więc przed pełnym tajemniczych mocy człowiekiem i zastanawiamy się, co można z tym zrobić. Wiemy, że ma on wiele niezwykłych możliwości, że może bardzo dużo w życiu zrobić. Jak mu w tym pomóc, jak naprowadzić na właściwą drogę, by ten potencjał wykorzystać? Myślę, że przede wszystkim jest tu kwestia podjęcia z tymi ludźmi rozmowy. Każdy młody człowiek musi wiedzieć, że jest mocny. Owszem, jest on przepełniony emocjami i dobrymi chęciami, ale powinny one iść we właściwym kierunku. Młody człowiek nie może doprowadzić do ich zdziczenia.

Na linii frontu

Kościół katolicki ma w swoje duszpasterstwo wpisaną pracę nad sobą. Tu można znaleźć specjalistów od życia wewnętrznego, od pracy nad charakterem, którzy mają pomagać młodym ludziom w walce z niszczącymi namiętnościami, skłonnościami, słabościami. Ta walka jest potrzebna, bez niej można się pogrążyć w otchłań zła i grzechu. Jest tylu młodych przegranych, gdy chodzi np. o sprawy seksu, a przecież seksualność jest czymś bardzo pięknym, wspaniałym, jednak czymś, nad czym trzeba panować. Nie jest łatwo młodym – chłopcu i dziewczynie, gdy chodzi o seks, powiedzieć: przyjdzie na to czas, gdy przyjmiemy sakrament małżeństwa. Jednak wstrzemięźliwość przed ślubem jest okresem ważnym zarówno w życiu narzeczeńskim, jak i później małżeńskim. Buduje miłość, cierpliwość, zaufanie i wzajemny szacunek. O ileż łatwiej jest później panować nad swoimi namiętnościami, gdy np. wyjeżdża się do pracy na kilka miesięcy. Podobnie jest z innymi sferami życia człowieka. Kto potrafił w pewnym okresie pracować nad sobą, ukierunkować swoje dążenia, będzie człowiekiem odpowiedzialnym, dojrzałym, będzie podejmował rozważne decyzje. I mimo że czasami ma różne tzw. okazje, nie wykorzystuje tego, jest człowiekiem prawym, zachowuje się poprawnie moralnie i etycznie.

Życie jak sport

Sportowcy, którzy osiągają najwyższe trofea, muszą prowadzić czyste życie, powstrzymywać się od używek, bo wiedzą, że muszą być prawdziwie mocni i silni, nie mogą osłabiać swojego organizmu i charakteru. Są dla nas wielkim przykładem – także ci, którzy laurów nie osiągnęli – wygranej nad sobą, nad swoją słabością.
Te emocje są bardzo ważne dla samych zawodników i państw, które reprezentują. Zawody sportowe są też jakimś sposobem odreagowania przez społeczeństwo wielu spraw trudnych. To zjawisko jest zapewne szczegółowo badane od strony nauki, zwłaszcza przez psychologów i socjologów. Faktem jest, że niejednokrotnie te emocje przeradzają się w agresję, w coś bardzo niebezpiecznego. Jest w człowieku chęć walki i zwycięstwa, pokonywania kogoś, co wiąże się z ćwiczeniem fizycznym i pracą nad sobą, nad swoim charakterem, ale istnieje też problem przeżycia porażki. Drzemią w nas przeróżne siły, często nieokiełznane, które pokazują, co tkwi w człowieku, jakie działają w nim wewnętrzne sprężyny, które prowadzą do wyzwolenia energii itd.

Młodzi mocni

Stajemy więc przed pełnym tajemniczych mocy człowiekiem i zastanawiamy się, co można z tym zrobić. Wiemy, że ma on wiele niezwykłych możliwości, że może bardzo dużo w życiu zrobić. Jak mu w tym pomóc, jak naprowadzić na właściwą drogę, by ten potencjał wykorzystać? Myślę, że przede wszystkim jest tu kwestia podjęcia z tymi ludźmi rozmowy. Każdy młody człowiek musi wiedzieć, że jest mocny. Owszem, jest on przepełniony emocjami i dobrymi chęciami, ale powinny one iść we właściwym kierunku. Młody człowiek nie może doprowadzić do ich zdziczenia.

Na linii frontu

Kościół katolicki ma w swoje duszpasterstwo wpisaną pracę nad sobą. Tu można znaleźć specjalistów od życia wewnętrznego, od pracy nad charakterem, którzy mają pomagać młodym ludziom w walce z niszczącymi namiętnościami, skłonnościami, słabościami. Ta walka jest potrzebna, bez niej można się pogrążyć w otchłań zła i grzechu. Jest tylu młodych przegranych, gdy chodzi np. o sprawy seksu, a przecież seksualność jest czymś bardzo pięknym, wspaniałym, jednak czymś, nad czym trzeba panować. Nie jest łatwo młodym – chłopcu i dziewczynie, gdy chodzi o seks, powiedzieć: przyjdzie na to czas, gdy przyjmiemy sakrament małżeństwa. Jednak wstrzemięźliwość przed ślubem jest okresem ważnym zarówno w życiu narzeczeńskim, jak i później małżeńskim. Buduje miłość, cierpliwość, zaufanie i wzajemny szacunek. O ileż łatwiej jest później panować nad swoimi namiętnościami, gdy np. wyjeżdża się do pracy na kilka miesięcy. Podobnie jest z innymi sferami życia człowieka. Kto potrafił w pewnym okresie pracować nad sobą, ukierunkować swoje dążenia, będzie człowiekiem odpowiedzialnym, dojrzałym, będzie podejmował rozważne decyzje. I mimo że czasami ma różne tzw. okazje, nie wykorzystuje tego, jest człowiekiem prawym, zachowuje się poprawnie moralnie i etycznie.

Życie jak sport

Sportowcy, którzy osiągają najwyższe trofea, muszą prowadzić czyste życie, powstrzymywać się od używek, bo wiedzą, że muszą być prawdziwie mocni i silni, nie mogą osłabiać swojego organizmu i charakteru. Są dla nas wielkim przykładem – także ci, którzy laurów nie osiągnęli – wygranej nad sobą, nad swoją słabością.
Zatem wielki sport, a przy tym wielkie emocje, to bardzo ludzkie odczucia, ale też ważne jest zmaganie się człowieka z samym sobą. Ważna jest nie tylko walka na arenie czy boisku, ale i walka, którą przeżywa każdy w trosce o siebie, o swoje człowieczeństwo, o to, żeby przyjąć prawdę, być mężnym prawdziwie, a nawet umieć zginąć w obronie prawdy.
Chcielibyśmy, żeby podczas nadchodzących wakacji zajaśniało nam w życiu to, co Chrystus określił jako „błogosławieni czystego serca”. Niech nam to określenie przyświeca i dodaje jasności w oczach. Musimy pamiętać, że wakacje są z Chrystusem, z Bogiem, z Mszą św., ze spowiedzią i Komunią św., ale i ze zmaganiem się o człowieczeństwo, o piękne chrześcijaństwo, o Ewangelię i krzyż. Pamiętajmy, że ważne są nie tylko emocje sportowe, ale każde, które przeżywa człowiek walczący o siebie, o ludzką godność, o wewnętrzne piękno.
Zatem wielki sport, a przy tym wielkie emocje, to bardzo ludzkie odczucia, ale też ważne jest zmaganie się człowieka z samym sobą. Ważna jest nie tylko walka na arenie czy boisku, ale i walka, którą przeżywa każdy w trosce o siebie, o swoje człowieczeństwo, o to, żeby przyjąć prawdę, być mężnym prawdziwie, a nawet umieć zginąć w obronie prawdy.
Chcielibyśmy, żeby podczas nadchodzących wakacji zajaśniało nam w życiu to, co Chrystus określił jako „błogosławieni czystego serca”. Niech nam to określenie przyświeca i dodaje jasności w oczach. Musimy pamiętać, że wakacje są z Chrystusem, z Bogiem, z Mszą św., ze spowiedzią i Komunią św., ale i ze zmaganiem się o człowieczeństwo, o piękne chrześcijaństwo, o Ewangelię i krzyż. Pamiętajmy, że ważne są nie tylko emocje sportowe, ale każde, które przeżywa człowiek walczący o siebie, o ludzką godność, o wewnętrzne piękno.

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

DialogSercaMiłości:
Lenistwo i zaniedbanie to nasze ciągłe problemy, wraz z nadmiernym interesowaniem się wiadomościami ze świata, a szczególnie sensacjami. Nie zaniedbujmy naszych bliskich i otaczającej - bezpośrednio -rzeczywistości. Dbajmy o swoją pracę, powierzone zadania, ludzi, którą mamy wykonywać najlepiej, a nie interesujmy się pracą innych.

Sposób na czyściec
[Z s. Marie-Blandine Direz rozmawia Joanna Szubstarska]

Patronat

Nasze serwisy