Archiwum | O nas |
Idź i kochaj!
Maraton Lednicki
Nadal jeszcze można się zapisać na XII Maraton Lednicki im. Św. Jana Pawła II. 3 czerwca uczestnicy maratonu przebiegną 46 km i staną przed Bramą Rybą. »
Nowy numer

Lidia Tkaczyńska

Moda ślubna – styl i rozsądek

Lidia Tkaczyńska
Prowadzi szkolenia nt. wizerunku, zasad savoir-vivre w życiu prywatnym i zawodowym oraz komunikacji w biznesie. Jest partnerem i trenerem w firmie LONGHILL Business Communication.

Ślub jest wielkim przełomem dla dwojga ludzi. Narzeczeni czekają na tę chwilę z przejęciem, podekscytowani są również świadkowie i zaproszeni goście. Nie tylko panna młoda wkłada wiele wysiłku w znalezienie wspaniałej sukni na tę uroczystość. Wszystkie inne kobiety z grona rodziny i przyjaciół zwykle też bardzo się trudzą, żeby wyglądać świetnie.
Tyle przygotowań, a jakie są efekty? No cóż, gdy wszyscy goście zbierają się w kościele w oczekiwaniu na parę młodą, w wielu wypadkach jedynie miejsce i czas wskazują na to, że zapewne chodzi o ślub. Wygląd zgromadzonych pań sugeruje, że raczej zanosi się na jakiś bal albo wieczorny bankiet.
Na czym polegają błędy? Otóż bardzo często kobiety, w tym te, występujące w roli świadka, ubierają się w balowe kreacje. Odsłonięte ramiona i głębokie dekolty, to elementy zarezerwowane wyłącznie na wieczorne okazje i zupełnie nie pasują do charakteru uroczystości, jaką jest ślub w kościele. Ślub jako sakrament oraz miejsce – kościół, wymagają okazania szacunku i pełnej świadomości, że po prostu nie wszystko wolno i nie wszystko wypada. Wystarczy, żeby kilka kobiet przywdziało nieodpowiednie stroje, żeby „zepsuć” aurę uroczystości.
Niestety, nierzadko sama panna młoda pojawia się w sukni w podobnym balowym stylu, czyli w sukni, w której „brak” górnej części. Mimo, że powstają coraz to nowe kolekcje, bardzo trudno jest znaleźć modele sukni, które byłyby piękne i atrakcyjne i równocześnie pozbawione tego mankamentu. Firm specjalizujących się w modzie ślubnej są setki, ale jak widać – daleko im do prawdziwej specjalizacji, skoro wszystkie powielają ten sam błędny schemat w projektowaniu.
Jaka jest na to rada? Znakomitym pomysłem na „poprawienie” zbyt śmiałego kroju gotowej sukni są bolerka, szale, etole, płaszczyki. Pamiętajmy, że nawet podczas balu kobiety w wieczorowych sukniach powinny używać szali, peleryn i podobnych elementów zakrywających ramiona, w czasie, gdy nie tańczą.
Spośród wielu moich znajomych, które wychodziły za mąż w ostatnich kilku latach, tylko jedna zdecydowała się na zakup gotowej sukni, ale i do niej dokupiła śliczne bolerko. Pozostałe panny młode, po długich i nieudanych próbach wybrania czegoś z katalogów mody ślubnej, po prostu zwróciły się do krawcowych. Koszty uszycia sukni wcale nie były większe niż przy zakupie sukni w salonie, a efekty – olśniewające! Szycie na miarę ma dodatkowy walor – nie tylko pozwala na całkowite zapanowanie nad stylem sukni, ale też daje większe możliwości dopasowania do figury i ukrycia mankamentów.
Niektóre panny młode ulegają również pokusie eksperymentowania z kolorami sukni ślubnej, nie cofając się nawet przed czerwonym. Warto zatem przypomnieć, że odkąd w XIX wieku wprowadzono instytucję ślubu cywilnego, zaczęto podkreślać w Kościele chrześcijański aspekt małżeństwa, zgodnie z którym strój panny młodej powinien wyrażać czystość duszy i wewnętrzne piękno. Biel, to silna tradycja, choć obecnie dopuszczalne są także barwy pastelowe, jak kolor kremowy, szampański lub bladoróżowy. I tu przestroga dla pozostałych pań, biorących udział w ceremonii ślubu – biel i bardzo jasne kolory są zarezerwowane wyłącznie dla panny młodej! Inne kobiety powinny przyjść na ślub ubrane w nieco ciemniejsze odcienie.
Podczas uroczystości w kościele, przez wygląd demonstrujemy naszą postawę wobec miejsca i innych osób. Nasze ubranie ma być wyrazem bogactwa przeżyć, poczucia własnej godności i szacunku do innych. Aby tak było, powinnyśmy przy wyborze kreacji kierować się dobrym smakiem i rozsądkiem.

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Światowe Dni Młodzieży 2016

Najnowsze komentarze

Klaudia:
Dziękuję bracie Łukaszu! Drzwi do mojego serca są jeszcze zamknięte, ale dzięki twoim słowom zerwałam zamki i z dnia na dzień coraz mniej boję się być sobą.

Obudź się! Możesz więcej!
[Z o. Łukaszem Buksą OFM rozmawia Agnieszka Konik-Korn]

Powołania Oblaci

Chrystus w mieście

Patronat

Nasze serwisy