Archiwum | O nas |
Obejrzyj – zanim weźmiesz
„Nudne filmiki o narkotykach” wcale nudne nie są, obrazowo pokazują, co może stać się z tym, kto z pozoru niewinnie zaczyna zabawę z używkami »
Nowy numer

Ks. Ireneusz Skubiś

Przekaz społeczny, nie masowy

Dzięki mediom można przekazywać ważne komunikaty, ale także swoje zamyślenia i refleksje. Dokonuje się przez nie coś, co nazywa się komunikacją międzyludzką. Dobrze jest, kiedy ludzie zdają sobie sprawę z tego, jak wygląda tworzenie medialnej rzeczywistości.

B.SZTAJNER/NIEDZIELA

Ks. Ireneusz Skubiś
Redaktor Naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Jest taki dzień w roku w Polsce, trzecia niedziela września, który obchodzimy jako Dzień Środków Społecznego Przekazu. To przedsięwzięcie o międzynarodowym zasięgu, które ustanowił Sobór Watykański II. Po raz pierwszy obchodzono go na polecenie papieża Pawła VI w niedzielę, 7 maja 1967 r. Od tego czasu papieże ogłaszają hasło tego dnia i przekazują z tej okazji swoje orędzie.

Siła oddziaływania

Media – prasa, radio, telewizja, Internet – niezwykle oddziałują na ludzi, którzy uczestniczą w życiu społecznym. Można więc powiedzieć, że żyjemy w świecie medialnym. Pomyślmy, jak według porządku Bożego należy korzystać ze środków, które są nam dane i zadane.
Dzięki mediom można przekazywać ważne komunikaty, ale także swoje zamyślenia i refleksje. Dokonuje się przez nie coś, co nazywa się komunikacją międzyludzką. Niektóre z mediów mają szczególnie silne oddziaływanie, np. telewizja, która uwzględnia obraz oddziałujący na człowieka w sposób wyjątkowy. Nieraz mówi się, że niektórzy ludzie, politycy, rozmawiają ze sobą przez media. Chcą tym samym naświetlić i rozpowszechnić swoje zdanie, gdy tymczasem powinno się zweryfikować najpierw jego wartość w konkrecie życia. Na tym właśnie polega ludzka przewrotność, spryt wykorzystywany do osiągania prywatnych lub politycznych celów.

Być krytycznym

Chociaż współczesne media są bardzo prężne i ukazują życie jednostek i społeczeństw bardzo wiarygodnie i wieloaspektowo, dobrze jest, kiedy ludzie zdają sobie sprawę z tego, jak wygląda tworzenie medialnej rzeczywistości. Trzeba wiedzieć, że na efekt medialnego produktu ma wpływ wiele czynników, m.in. tzw. opcje polityczno-społeczne, stan moralny twórców, zapotrzebowanie społeczne, zyski itd. Trzeba też wiedzieć, że choć minęły czasy kontroli prewencyjnej cenzury, kiedy to państwo zawłaszczało myślenie społeczne i zezwalało tylko na niektóre komunikaty – inne lądowały w czeluściach szuflad cenzorskich – taka cenzura istnieje także w naszych czasach wolności. Bo ostatecznie o tym, jak będzie wyglądał dany program telewizyjny, radiowy czy przekaz prasowy decyduje jego wydawca. Stąd niezwykle ważne jest, byśmy byli krytycznymi, stosującymi się do łacińskiej zasady: „Bene distinquere” – Dobrze rozróżniać. Ten, kto przy odbiorze medialnym myśli, kto wie, co jest najważniejsze, co mniej ważne, a co w ogóle trzeba odsunąć, dobrze skorzysta ze współczesnego, jakże szerokiego przekazu medialnego, którego najważniejszym celem winno być dobro człowieka.

Pomoc w odbiorze

Do właściwego odbioru przekazu medialnego formują nas media katolickie. One mają wymiar moralny i kształtują naszą chrześcijańską świadomość. W prawdzie i miłości – tak najogólniej można by je scharakteryzować – to te właśnie cechy powinny być brane pod uwagę, gdy przekazuje się społeczeństwu informacje.
Apeluję do Was, Młodzi Przyjaciele „Niedzieli”, korzystajcie z propozycji mediów katolickich, szczególnie tej, adresowanej do Was poprzez dodatek „Niedziela Młodych”. Uczcie się mądrego, nowoczesnego myślenia w duchu chrześcijańskim.

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

Cordemeo:
Kiedy można spodziewać się wyników? ;)

Konkurs Fotograficzny „Niedzieli” - DEKALOG
[]

Patronat

Nasze serwisy