Archiwum | O nas |
Tego nie da ci Photoshop
Ile razy zastanawiałaś się, czy jesteś wystarczająco piękna? Czy zaakceptują cię rówieśnicy, chłopak, pracodawca? Czy jesteś wystarczająco kompetentna i warta czyjejś uwagi? Te pytania zadaje sobie wiele młodych dziewczyn, a nawet dojrzałych kobiet... »
Nowy numer

Agata

Porozmawiamy o Krzyżu

© Carlos André Santos/Fotolia.com

Archidiecezja Kościoła rzymskokatolickiego w Australii. Powstała 17 listopada 1862 r. jako diecezja Goulburn, na terytorium należącym wcześniej do archidiecezji Sydney. Początkowo należała do metropolii Sydney.
5 lutego 1948 r. została z niej wyłączona, otrzymując status archidiecezji stowarzyszonej z metropolią, ale nie należącej do niej w sensie kanonicznym i podlegającej bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. Miało to związek z wybudowaniem na terenie diecezji stolicy federalnej – Canberry, która zgodnie z australijską konstytucją nie należy do żadnego stanu, lecz tworzy niezależne Australijskie Terytorium Stołeczne (ACT). Ponieważ metropolia Sydney jest w sensie terytorialnym odbiciem stanu Nowa Południowa Walia, władze kościelne postanowiły uszanować szczególny status stolicy i wyodrębniły ją z metropolii. Po tych zmianach archidiecezja przyjęła nazwę „archidiecezji Canberry (i Goulburn)”, przy czym to drugie miasto zapisywane było zawsze w nawiasie. 19 lipca 2006 r. zmieniono nazwę na archidiecezja Canberry-Goulburn, symbolicznie zrównując status obu głównych miast. Do 1972 r. katedrą diecezjalną była katedra pw. Świętego Zbawiciela w Goulburn. Aktualnie rolę tę pełni katedra pw. św. Krzysztofa w Canberry. Obecnie archidiecezja obejmuje wszystkie 22 parafie katolickie na terenie ACT, ale również 35 parafii w Nowej Południowej Walii.
Jak najprościej wyjaśnić ideę święta Podwyższenia Krzyża – takie zadanie stanęło przede mną, kiedy Marta, moja mieszkająca od lat w Australii koleżanka, zapytała mnie o to w mailu:

– O co chodzi w święcie Podwyższenia Krzyża?
– Czy tego dnia krzyż jest wystawiony, postawiony wyżej?
– Co to za sobą niesie?
– Jaki ma przekaz?
– Dlaczego krzyż trzeba jeszcze podwyższać?...

Zdziwił mnie ten szereg pytań i zastanowił. Koleżanka mieszka ze swoją rodziną w australijskim mieście Canberry. Po studiach zaczęła pracę dydaktyczną z mieszkającą tam młodzieżą pochodzącą z Polski. Ostatnio rozmawiała z uczniami na temat polskich tradycji, świąt, uroczystości szczególnie pielęgnowanych w kraju ich przodków. Muszę przyznać, że zaintrygowały mnie pytania Marty, a właściwie jej uczniów. W Australii Kościół katolicki rozwinął się później niż anglikański, a mimo to obecnie najwięcej jej mieszkańców deklaruje swoją przynależność właśnie do Kościoła katolickiego. Marta mówi, że trudno jej porównać to do realiów polskich czy europejskich, ale cieszy ją ta świadomość…

Wracając do tradycji…

Świętowanie w warunkach tego dalekiego kontynentu oczywiście bardzo różni się od naszego. Aby zajęcia przyniosły jakieś owoce, Marta poprosiła uczniów, by przygotowali własne wspomnienia lub spisali opowieść kogoś z rodziny na temat wybranego święta i związanych z nim tradycji. Zajęcia zaczęły się bez niespodzianek. Niewiele osób pamiętało ojczyznę. Jak przewidywała moja koleżanka, większość pisała lub opowiadała o Wigilii, Bożym Narodzeniu i Świętach Wielkanocnych, kilka przypomniało Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny (oczywiście łącząc te dni z halloween!). Z tego wyniknęła rozmowa o świętych i modlitwie za zmarłych. Kiedy rozwinął się temat Wielkanocy, Wielkiego Tygodnia i Triduum Paschalnego, ktoś powiedział: „A za tydzień porozmawiamy o krzyżu…”. Spytał, co znaczy podwyższyć, wywyższyć krzyż, czy to rozumieć dosłownie. Nie rozumie, jak można świętować krzyż i… dlaczego…

Droga Marto!

Nie wiem, jak zabierzesz się do tego tematu, jest trudny i pewnie przydałaby się pomoc mądrego teologa. Przyznaję, że tydzień to niewiele czasu, by zgłębić wiedzę, spróbuj jednak zaufać swojej intuicji, a przede wszystkim sercu. To, co robisz dla tych dzieciaków, jest niezwykłe. Niby niewiele, ale wzbudzanie zainteresowania tym, co u Źródła, korzeni, można chyba uznać za szukanie Prawdy. A gdzie możemy zacząć jej szukać, jak nie w krzyżu? Podwyższacie krzyż, gdy zaczynacie o nim mówić, skąd się wziął, dlaczego… Pozwól uczniom mówić o własnych z nim doświadczeniach; przecież powiedzieli Ci: „Porozmawiamy o krzyżu”. Oni nie tyle potrzebują teoretycznej wiedzy – mogą po nią sięgnąć nawet w trakcie Twoich zajęć, odczytać czy wyuczyć się jej na pamięć… Przekaż to, co wiesz, co czujesz i pozwól im mówić. Do pomocy przesyłam jedynie kilka słów, które powstały parę lat temu, kiedy sama zainteresowałam się tym tematem… Może ułatwią rozmowę.

PS. Święto Podwyższenia Krzyża – 14 września!

Życzę Ci powodzenia.

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

Klaudia:
Dziękuję bracie Łukaszu! Drzwi do mojego serca są jeszcze zamknięte, ale dzięki twoim słowom zerwałam zamki i z dnia na dzień coraz mniej boję się być sobą.

Obudź się! Możesz więcej!
[Z o. Łukaszem Buksą OFM rozmawia Agnieszka Konik-Korn]

Patronat

Nasze serwisy