Archiwum | O nas |
Obejrzyj – zanim weźmiesz
„Nudne filmiki o narkotykach” wcale nudne nie są, obrazowo pokazują, co może stać się z tym, kto z pozoru niewinnie zaczyna zabawę z używkami »
Nowy numer

Agnieszka Chadzińska

Po drugiej stronie

Ludzie, z którymi szła, mieli zaciśnięte pięści. Gorący kurz unosił się i docierał pod powieki. Nie mogła się już wycofać. Tłum parł do przodu, a ona była jego częścią.

BOŻENA SZTAJNER/NIEDZIELA

Ludzie, z którymi szła, mieli zaciśnięte pięści. Gorący kurz unosił się i docierał pod powieki. Nie mogła się już wycofać. Tłum parł do przodu, a ona była jego częścią.

Ukrzyżuj!

Robiło się coraz ciaśniej, w powietrze wznosiły się pojedyncze okrzyki, potem dołączały do nich kolejne. Niektóre, początkowo zdezorientowane twarze, upodabniały się do podniesionych w górę pięści. Weronika szła niesiona ramionami tłumu. Nie było odwrotu. Kiedy się zatrzymali, słyszała już tylko zrównany krzyk setek ludzi: „Ukrzyżuj!”. Wydawało się jej, jakby dźwięki odbiegały do pewnej wysokości i od czegoś się odbijały, potem wracały z większą siłą. Aż bolało. Próbowała podnieść ręce, by zasłonić uszy, ale wstrzymywały ją obce nieprzyjazne ramiona.

Jednak Ci to zrobili

Przedzierając się spojrzeniem przez spocone głowy, napotkała wzrok Jezusa. „Jednak Ci to zrobili” – zdała sobie sprawę, że oto na środku kamienistej drogi, pod ciężarem drewnianego krzyża uginają się ramiona Tego, który kiedyś się nad nią pochylił. Nie osądził po stroju ani po tym, co mówili o niej inni. Nie odwrócił się i nie obraził jej istnieniem. I ona wtedy po raz pierwszy poczuła, że jest w niej coś do uratowania. Coś więcej, niż sama mogła dostrzec. I teraz znowu: łagodne dobre oczy. Smutne, ale dobre. Pogodzone. „Nie moja, lecz Twoja wola”…

Ojcze, jeśli możliwe...

Weronika poczuła, że traci siły. Lepkie powietrze wisiało nad głowami i nie dawało się go wciągnąć przez nos ani przez usta. Co się z nią stanie, jeśli teraz przestanie oddychać? Jej bezwładne ciało nadal będzie niesione przez tłum jako jego dopełniająca cząstka czy jako zbędny element zostanie zrównana z podłożem? „Ojcze, jeśli możliwe”… Wtedy pojawił się pierwszy powiew, który ją ocucił. Nie dowiedziała się, z jaką siłą może zadziałać tłum, za to przekonała się, jaką siłę może mieć człowiek, jeśli zrozumie, po której jest stronie.

Cóżem ci uczynił?

Udało jej się przejść, przepchnąć się między ludźmi, by poczuć kolejny powiew i zobaczyć pierwszy upadek. Weronika ujrzała Jezusa upadającego pod ciężarem krzyża. Jakaś postać zbliżyła się do niego. Matka, to musiała być Jego Matka. Rozchyliły się drobne ramiona, jakby chciały objąć i ochronić Syna przed nienawiścią. Przytulić. Do krzyża podszedł Szymon. Nie patrzył na Jezusa, tylko wyciągnął ręce w Jego kierunku. Coś sprawiło, że lęk nagle gdzieś zniknął. Weronika nie mogła oderwać wzroku od zmęczonej twarzy Jezusa. „Cóżem Ci uczynił?”…

* * *

Ostre słońce nie przestawało oślepiać. Nawet wtedy, gdy dziewczyna na chwilę zacisnęła powieki. Potem pobiegła. Musiała. Tłum skandował: „Ukrzyżuj!”, ktoś się głośno zaśmiał, ktoś chciał ją zatrzymać. Biegła. Chciała odjąć Mu trochę bólu, a otarła tylko zroszone czoło. Wzięła głęboki oddech i przez chwilę dumnie kroczyła za Jezusem po drugiej stronie tłumu. Smutne i dobre oblicze zostawiło ślad na białym płótnie…

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

DialogSercaMiłości:
Lenistwo i zaniedbanie to nasze ciągłe problemy, wraz z nadmiernym interesowaniem się wiadomościami ze świata, a szczególnie sensacjami. Nie zaniedbujmy naszych bliskich i otaczającej - bezpośrednio -rzeczywistości. Dbajmy o swoją pracę, powierzone zadania, ludzi, którą mamy wykonywać najlepiej, a nie interesujmy się pracą innych.

Sposób na czyściec
[Z s. Marie-Blandine Direz rozmawia Joanna Szubstarska]

Patronat

Nasze serwisy