Archiwum | O nas |
Zacząć z rozmachem
34. edycja Vincentiany – jednego z najsłynniejszych i najbardziej lubianych przeglądów piosenek religijnych w Polsce – rusza 1 lipca. Zgłoszenia już trwają »
Nowy numer

Ks. Ireneusz Skubiś

Młodzież jest piękna

Kościół przez posługę kapłanów zawsze towarzyszył w rozwoju młodzieży. Najlepszym tego przykładem jest bł. Jan Paweł II. Jakże on kochał młodych, jakże starał się być blisko nich w życiu, a także na wakacjach, kiedy czas usposabia niejako do zachwytu = pięknem stworzenia i wszechmocą Stwórcy.

MAGDALENA NIEBUDEK/NIEDZIELA

Ks. Ireneusz Skubiś
Redaktor Naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Kościół przez posługę kapłanów zawsze towarzyszył w rozwoju młodzieży. Najlepszym tego przykładem jest bł. Jan Paweł II. Jakże on kochał młodych, jakże starał się być blisko nich w życiu, a także na wakacjach, kiedy czas usposabia niejako do zachwytu pięknem stworzenia i wszechmocą Stwórcy. I młodzi kochali swojego „Wujka”, bo tak go nazywano. I tak zostało już do końca jego dni, mówi się o nim jako papieżu młodzieży. Pamiętamy wszyscy jego ostatni dialog z młodymi – kiedy oni, w wielkiej rzeszy zgromadzeni na Placu św. Piotra, przeżywali jego odchodzenie z tego świata, a on, sparaliżowany chorobą i cierpieniem, powiedział do nich: „Szukałem was, a teraz wy przyszliście do mnie...”. Tak wiele uczynił nawet swym umieraniem, dał wzruszające świadectwo Bożej miłości. Widzieli to młodzi i pokochali go szczerze swoją młodzieńczą miłością, której wielokrotnie dawali wyraz. Śladami swojego poprzednika idzie także Benedykt XVI – widać to było podczas jego spotkań z waszymi rówieśnikami w Ameryce Łacińskiej, w Meksyku, a szczególnie na Kubie.
Jesteście ogromną, bardzo żywotną grupą społeczną, pełną entuzjazmu i wewnętrznej siły. Choć często biedni materialnie, macie wielki potencjał i siłę, zwycięstwo jest niejako pisane w waszą młodzieńczość. Kiedyś w Wiedniu, na placu przy katedrze św. Stefana, widziałem grupę młodych ludzi, bogatych wiedeńczyków, ale także rzesze biednych przybyszów ze świata. Pomyślałem sobie, że przyszłość należy raczej do tych biednych młodych ludzi. To nie syci Europejczycy będą mieli ostatnie słowo. Ono będzie należeć do tych, może niezamożnych, ale pełnych entuzjazmu i pasji młodych ludzi, którzy mają wolę dążenia do dobrego celu. Podobnie jak to ma miejsce na Kubie, gdzie panuje jeszcze niewola komunistyczna, ale ludzie są pełni optymizmu i na pewno zwyciężą. Bo jeśli nie pójdzie się na łatwiznę, w stronę przyjemności i używek oraz moralnej nieokreśloności, a będzie się trzymać Dekalogu, to wygra się coś więcej niż tylko swą własną przyszłość.
Polska młodzież jest piękna. Już kard. Stefan Wyszyński mówił: „Idzie nowych ludzi plemię”. To prawda. Jesteście często zagubieni w tłumie, bezimienni, niekiedy nie umiecie określić swojej drogi, dlatego Kościół chce wam tę drogę wskazywać, bo inaczej uczyni to z pewnością – z odwrotnym skutkiem – ktoś inny.
Stąd i nasza „Niedziela Młodych”. Chcemy wam zaproponować chrześcijański, sprawdzony, atrakcyjny i najlepszy model życia, który opiera się natrętnemu laicyzmowi i tak powszechnym dziś różnym formom życia na luzie. Korzystajcie z prasy katolickiej, z katolickich portali internetowych, nawiązując kontakt z mediami katolickimi. Możecie być bowiem współtwórcami dobra swojego pokolenia. Pogłębiajcie się wewnętrznie, niech wytworzy się w was nawyk sięgania po swoje pisemko każdego tygodnia. Jesteście piękni, a chrześcijaństwo może was uskrzydlić, dodać entuzjazmu, odwagi i nadziei.

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

Klaudia:
Dziękuję bracie Łukaszu! Drzwi do mojego serca są jeszcze zamknięte, ale dzięki twoim słowom zerwałam zamki i z dnia na dzień coraz mniej boję się być sobą.

Obudź się! Możesz więcej!
[Z o. Łukaszem Buksą OFM rozmawia Agnieszka Konik-Korn]

Patronat

Nasze serwisy