Archiwum | O nas |
Ile kilometrów ma Miłosierdzie?
Mają ambicję stać się największą kampanią filantropijną w Polsce, a za kilka lat dotrzeć na wszystkie kontynenty, do tysiąca miast na całym świecie.
Na razie w ramach kampanii udało się zebrać ponad 4,5 mln zł i zrealizować 185 projektów. „Kilometry Dobra” »
Nowy numer

Jarosław Kania

Szlaki jesieni

Te słowa nieśmiertelnego utworu Czesława Niemena zaczynam nucić zawsze wtedy, gdy gazety i portale internetowe wielkimi literami publikują prognozę pogody, wieszcząc smutny i nieuchronny koniec lata i sezonu wypoczynkowego. A przecież jesień to nie tylko słota i zimny północny wiatr. Przy odrobinie wysiłku i chęci można odnaleźć zupełnie nową jakość wyjazdów, pozostawiając w letnim skwarze tłumy turystów, zatłoczone szlaki i kolejki do rozmaitych atrakcji.

JOLA KANIA

Każdy, kto w sierpniu zmierzył się z plażową atmosferą Słowińskiego Parku Narodowego, wie, ile osób każdego dnia wspina się na Łącką Górę, by potem z dziecięcą radością turlać się po jej stoku. Odwiedzając ruchome wydmy jesienią, można być niemal pewnym, że uda się doświadczyć pustynnej atmosfery tego niezwykłego miejsca, pomimo że piasek nie będzie nas już parzył w stopy. Zostawiając kąpiel w Bałtyku odważnym (lub też szalonym), można w spokoju delektować się szumem głaszczącego wydmy i przedzierającego się przez porastające brzeg trawy wiatru.

Jak najbliżej

Nie trzeba jednak wyjeżdżać na drugi koniec Polski, aby nasza wycieczka była udana. Z własnego doświadczenia wiem, jak często pomija się niedalekie i jedynie teoretycznie znane miejsca, szukając wrażeń wciąż dalej i dalej. Coraz lepiej rozwinięta sieć turystycznych szlaków tematycznych, bądź kulturowych, pozwala w przyjemny sposób poznać historię, tradycję i specyfikę regionu. Warto więc wbrew powiedzeniu, że cudze chwalicie, swego nie znacie, odkrywać miejsca, o których być może jeszcze nie słyszeliśmy.

Dla pasjonatów

Dużo radości sprawia szukanie atrakcji według własnych zainteresowań. Miłośnicy historii i zamków mogą wybrać się na samochodową wędrówkę Szlakiem Zamków Gotyckich na Pomorzu lub Szlakiem Orlich Gniazd między Krakowem i Częstochową. Szlak Cysterski, będący częścią sieci Europejskich Dróg Kulturowych, to wspaniała okazja do podziwiania arcydzieł sztuki sakralnej, a także do swoistej podróży w przeszłość. Wielbiciele architektury mogą wybrać pałace w Kotlinie Kłodzkiej, które jesienią otulają się kolorowymi liśćmi okolicznych wzgórz. Dodatkowym atutem rejonu jest to, że w razie niepogody można łatwo schronić się w jednej z licznych podziemnych tras turystycznych – w dawnych kopalniach węgla, złota, a nawet uranu.

Zabytkowo

Śląski Szlak Zabytków Techniki lub znajdujący się na Pomorzu Szlak Elektrowni Wodnych to gratka dla miłośników atrakcji przemysłowych. Obiekty, znajdujące się na tych trasach, nierzadko pamiętają okres międzywojenny lub nawet wiek XIX, a mimo to nie planują przejść na emeryturę. Dodatkowym atutem, podobnie jak w przypadku tras podziemnych, jest to, że w większości przypadków wchodzi się do wnętrza budowli, dzięki czemu nie straszny nam żaden deszcz.
Samochodowe wycieczki, nawet jedno- czy dwudniowe, to świetny sposób na wspólne spędzenie czasu z całą rodziną, a przy okazji odkrycie dziedzictwa naszego kraju. Jesienią noclegi zwykle są tańsze niż w szczycie sezonu, co docenią zwłaszcza ci, którzy podróżują całymi rodzinami.

Łono natury

Miłośnicy przyrody, którzy cenią sobie piesze spacery na łonie natury, także nie muszą rezygnować z aktywności wraz z pierwszymi opadającymi liśćmi. Nieopodal każdego większego miasta znajdują się krótsze i dłuższe trasy, które pokonać można pieszo w kilka godzin. Mieszkańcy Trójmiasta mogą skorzystać z prawie 5-kilometrowego szlaku, który wiedzie po wzgórzach Kalwarii Wejherowskiej – jednego z najpiękniejszych założeń tego typu w Europie.
Warszawiacy mają z kolei blisko do przepięknej Puszczy Kampinoskiej. Południowa Polska to bogactwo gór. Bieszczady, Beskidy, Sudety, Kotlina Kłodzka – w tym czasie, jak w żadnym innym można odnaleźć spokój i ciszę, tak bardzo potrzebne nam do odpoczynku.
Jesienny klimat najłatwiej odczuć w lasach, gdzie na żywo możemy być świadkami tworzenia przez naturę impresjonistycznych obrazów. Mozaiki z kolorowych liści, poruszanych wiatrem, przypominają nam, że ludzkie oczy nie zostały stworzone do nieustannego patrzenia w monitor, warto więc dać im odpocząć, ciesząc się jednocześnie niepowtarzalnymi widokami. Wysokie drzewa dodatkowo chronią od wiatru, więc nawet w wietrzny dzień pośród nich można spacerować spokojnie.

Zainspirować się

Kolejnym niezaprzeczalnym atutem jesieni są... owoce. Większość ludzi zapytanych o najlepsze powidła na świecie od razu powie, że to te, które robiła ich babcia. I każdy z nich będzie miał rację – zwłaszcza ci, których babcie mieszkają w Dolinie Dolnej Wisły. W różnych dniach września, w rozłożonych nad leniwym nurtem królowej polskich rzek miejscowościach – takich jak Opalenie, Nowe czy Strzelce Dolne – można nie tylko spróbować świeżo przygotowanych przetworów, ale także wziąć udział w mieszaniu, smażeniu i degustowaniu tych tradycyjnych wyrobów.
Z kolei dla tych, którzy wolą mocniejsze jadło, pierwsza połowa listopada to tradycyjny czas na smakowanie potraw z gęsi, według zasady: „Na św. Marcina najlepsza gęsina”. Swołowo pod Słupskiem i Przysiek pod Toruniem to dwie wioski, które w okolicach 11 listopada zapraszają gości do stołów, uginających się pod ciężarami tradycyjnego i wyśmienitego jadła. Z kolei wielbiciele ziemniaków nie mogą opuścić Dni Kartofla w Chorzowie, skąd na pewno wyjadą z brzuchem pełnym smakowitości i uśmiechem na twarzy.
Jesienią świat zwalnia. Szybkie letnie tempo ustępuje spokojowi, zadumie i odrobinie melancholii. Warto więc wykorzystać ten czas, wyjeżdżając z miasta i spędzając go samemu, z rodziną lub przyjaciółmi. A ci, którzy już tęsknią za upałami, także mogą mieć powód do radości – każdy dzień jesieni przybliża nas do następnego lata.

Napisz komentarz

Pola z * muszą być wypełnione. Email pozostanie ukryty

Chcę otrzymać mailem nowe komentarze do tego artykułu

Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

Klaudia:
Dziękuję bracie Łukaszu! Drzwi do mojego serca są jeszcze zamknięte, ale dzięki twoim słowom zerwałam zamki i z dnia na dzień coraz mniej boję się być sobą.

Obudź się! Możesz więcej!
[Z o. Łukaszem Buksą OFM rozmawia Agnieszka Konik-Korn]

Patronat

Nasze serwisy