Archiwum | O nas |
Droga przed ołtarz
Katechezy przedmałżeńskie, kilka wizyt w poradni rodzinnej... Po co te formalności? Czy nie można po prostu wziąć ślub, nie martwiąc się o te wszystkie spotkania, dokumenty i zaświadczenia? »
Nowy numer

Dookoła świata

Tatrzańskie figle

Margita „Inka” Kotas

Kiedy chwytamy w dłonie kijki teleskopowe i ruszamy z Bogusiem „Bobasem” Słamą na krótki spacer do Zmarzłego Stawu, na schodkach „Betlejemki” * śnieg skrzypi nam pod stopami – klasyka tatrzańskiego maja. ... »

My dwie w Budvie

Margita Kotas

Z Podgoricy – stolicy Czarnogóry – przez groblę na Jeziorze Szkoderskim i dalej, pod usytuowaną na jednym ze wzgórz twierdzą Haj-Nehaj, docieramy do Budvy. Dzień był pełen wrażeń, ale to nie koniec atrakcji. ... »

Z wózkiem do Santiago

Jarosław Kania

Orient z polską nutą

Weronika Kreczko

Ponad 8,5 tys. km od domu. Inni ludzie, zupełnie niepojęte zwyczaje, język, którego nie umiemy ani przeczytać, ani zrozumieć. I właśnie w takim całkiem obcym świecie najłatwiej docenić to, co w Ojczyźnie jest oczywiste, niezauważalne ... »

W mżawkę szczodra Szkodra

Margita Kotas

„Albania – kraj 360 słonecznych dni w roku”, czytam w przewodniku i ze zdziwieniem spoglądam w niebo… ... »

Szlaki jesieni

Jarosław Kania

Te słowa nieśmiertelnego utworu Czesława Niemena zaczynam nucić zawsze wtedy, gdy gazety i portale internetowe wielkimi literami publikują prognozę pogody, wieszcząc smutny i nieuchronny koniec lata i sezonu wypoczynkowego. A przecież jesień to nie tylko słota i zimny północny wiatr. Przy odrobinie wysiłku i chęci można odnaleźć zupełnie nową jakość wyjazdów, pozostawiając w letnim skwarze tłumy turystów, zatłoczone szlaki i kolejki do rozmaitych atrakcji. ... »

Pocztówki znad krawędzi

Margita Kotas

Przeglądając dziennik bałkańskiej podróży, pod datą 4 czerwca odnajduję lakoniczną notkę: Pocztówki znad krawędzi, która natychmiast ożywia obrazy… ... »

Trzęsienie ziemi...

Margita Kotas

Po parogodzinnej włóczędze po Ochrydzie siadamy w kawiarni. – Zamów dla mnie mrożoną kawę, wodę i świeży sok pomarańczowy – precyzuje pragnienia Anka. Mamy niepisany podział – ona angielski, ja języki tubylcze – i teraz jest mój dyżur. Po chwili zaczynamy przeglądać zakupione pamiątki, wśród których na prowadzenie wychodzą perły ochrydzkie – niby sztuczne, ale prawdziwe*. Piękne, prawie tak piękne jak nasze wspomnienia… ... »

Róża z Limy

Jarosław Kania

Przemierzając zachodnie wybrzeże Ameryki Południowej nie sposób pominąć Limy. Stolica Peru leży na trasie, którą przemierzają podróżnicy zataczający pętlę wokół kontynentu, a dzięki dobrym połączeniom lotniczym często jest portem początkowym lub końcowym podróży. ... »

Najnowsze komentarze

Klaudia:
Dziękuję bracie Łukaszu! Drzwi do mojego serca są jeszcze zamknięte, ale dzięki twoim słowom zerwałam zamki i z dnia na dzień coraz mniej boję się być sobą.

Obudź się! Możesz więcej!
[Z o. Łukaszem Buksą OFM rozmawia Agnieszka Konik-Korn]

Patronat

Nasze serwisy