Rozkminy o wierze

Co to znaczy kochać drugiego człowieka?

Kochać i być kochanym – to chyba jedno z największych pragnień i szczęść w życiu. Pierwsze zakłada dawanie, a drugie przyjmowanie. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, co to znaczy kochać?

Dla mnie chyba najważniejszą cechą miłości jest bezinteresowność. To znaczy, że kocham nie za coś, ale po prostu. Nieżyjący już duszpasterz studentów ks. Piotr Pawlukiewicz powiedział: „A gdyby tak usiąść i napisać imiona i nazwiska tych, których kochamy. A potem skreślić matkę, ojca, brata, dziecko, przyjaciela, bo przecież poganie też kochają najbliższych. Ile osób by na tej kartce pozostało? A byłoby tam imię Skazańca z Golgoty?”. Słowa ks. Piotra dały mi dużo do myślenia. A tobie? Ile osób zostałoby na twojej liście?

Kochać to dostrzegać dobro w drugim człowieku i cieszyć się, że ta osoba taka jest. Kochać to interesować się, troszczyć, poświęcać. To także wymagać i stawiać granice. Kochać to dać czas, który dla wielu z nas jest tak cenny. Na szczycie góry, którą jest miłość, jest oddanie życia.

Gdy zapytałem młodzież z mojej parafii: ,,Co to znaczy kochać?”, Julia odpowiedziała: „Kochać drugiego człowieka to być gotowym. Być gotowym na to, że ten człowiek może się okazać w czymś lepszy, może ujawnić moje wady i słabości, co wpłynie na załamkę mojego ego. Jednocześnie jeśli kocham drugiego człowieka, to gdy idę z nim tą moją ścieżką życiową, może on mnie spowalniać. W praktyce oznacza to, że np. dostosuję tempo pracy do osoby, która jest mniej biegła w danej dziedzinie – zadanie wykonam wolniej, mimo że może mnie to denerwować, a i efekty też mogą być gorsze. Ale dla mnie nie sukces jest najważniejszy, lecz ta osoba – bo ją kocham i chcę, żeby ona też się rozwijała i czuła się dobrze”. A tak w codzienności, w szkole – co to znaczy kochać? „Może to być pomoc w lekcjach, danie kubka ciepłej herbaty, sprzątnięcie ze stołu, uśmiechnięcie się do pani przy kasie, która ma już dość swojej pracy i wiecznie niezadowolonych ludzi, pozdrowienie księdza na korytarzu...”.

Każdy z nas, szukając miłości w swoim życiu, świadomie lub mniej świadomie szuka Boga, bo to przecież On jest najczystszą miłością i jej źródłem. Życzę sobie i wam, abyśmy trudząc się w kochaniu, nade wszystko doświadczyli miłości ze szczytu góry, którą jest Golgota. Inaczej kocha się siebie i drugiego człowieka, kiedy się doświadcza, że jest Ktoś taki, kto bezinteresownie oddał za mnie życie.

ks. Zbigniew Wojtysek

Niedziela Młodych 2/2021

Miesięcznik [3/2021]

Ksiądz z osiedla

Trzeci numer Niedzieli Młodych

Czytaj PDF
Polecamy

Selfie smartfonem Boga

Smartfon jest pod ręką, w każdej chwili możesz zrobić sobie selfie – aby znów zobaczyć siebie. Ale czy to, co zobaczysz na wyświetlaczu, będzie prawdą o tobie?

Zobacz